Pokazywanie postów oznaczonych etykietą graham. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą graham. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Pszenno-żytni trochę graham z pestkami dyni

Właściwie nie bardzo wiem co mnie skłoniło do testowania z dynią. Chyba to, że skoro można ze słonecznikiem, to czemu nie z dynią?
W tym chlebie używam mąkę żytnią zwykłą (typ 720) a nie razową oraz pszenna graham.

Zakwas:
3 szklanki wody
3 szklanki mąki żytniej
odrobina zakwasu z poprzedniej partii chleba

Dynię namaczam.
0,5 szklanki pestek z dyni w 1 szklance wody.
Nie można moczyć zbyt długo, 8 do 12 godzin, bo później zaczyna fermentować.

Ciasto
Zakwas + namoczone pestki z dyni wraz z wodą przelewam do jednego naczynia. Dodaję 0,5 szklanki cukru i 1,5 łyżki soli morskiej. Mieszam. Mąki dodaję stopniowo, po trochu, w sumie 3 szklanki żytniej i 3 szklanki pszennej graham.
Po wymieszaniu przekładam do mojej keksówki, gdzie ciasto będzie sobie rosło. Ciasta powinno być tyle aby sięgało do połowy wysokości formy. Te proporcje to ilość ciasta na prwaie dwie takie foremki.

środa, 7 marca 2012

pszenno-żytni razowy graham

Dziś pierwsza receptura, dość ciężki chleb z przewagą mąki żytniej razowej i pszennej graham. Chleb wilgotny, długo utrzymujący świeżość (po tygodniu jest jeszcze całkiem smaczny).

Ilość składników którą podaję wystarcza na wypełnienie ciastem dwóch keksówek.






Zakwas przygotowuję z 4 szklanek mąki żytniej zwykłej oraz 5 szklanek przegotowanej i wystudzonej wody. Do tej mieszanki dodaję odłożony z wcześniejszej partii zakwas i odkładam w ciepłym miejscu średnio na jakieś 24 godziny. Jeśli jest chłodno, to na dłużej, po prostu patrzę czy fermentuje i kiedy kończy. (Jak zrobić zakwas od podstaw napiszę innym razem)

Gdy już mam przekwaszoną mąkę, przelewam zakwas do dużego gara. Dodaję:
1 szklanka mąki pszennej (akurat użyłem wrocławskiej)
4 szklanki pszennej graham
4 szklanki żytniej razowej
1,5 łyżki soli (korzystam z soli morskiej, jest mniej słona niż kamienna i dużo mniej słona niż ważona, więc z solą na wyczucie)
0,5 szklanki cukru
1 szklanka płatków owsianych (w tej recepturze płatków nie namaczam wcześniej)
1 szklanka ziaren słonecznika łuskanych (ich również do tego chleba nie namaczam)
2/3 szklanki kminku.

Całość dokładnie wymieszać i rozłożyć do keksówek. Odłożyć w ciepłym miejscu na około godzinę żeby urosło. Ta godzina to tak mniej więcej, zależy jak ciasto ciepło będzie miało. Ja wkładam do piekarnika i podkręcam na jakieś 40-50 stopni. Jak już urośnie piec w temperaturze 200-220 stopni  przez około godzinę.

Ważna sprawa przy chlebie, trzeba szybko wyjąć z foremek i położyć na jakiejś kratce, żeby miał dostęp powietrza od spodu. W przeciwnym razie ciasto może zsurowieć i zrobi się niedobry.